7 książek do przeczytania, jeśli Twoje dziecko idzie do szkoły

z Brak komentarzy

Przez wakacje w naszym domu nie rozmawia się o szkole i przedszkolu z dziećmi. Co wcale nie oznacza, że my, rodzice, o niej nie myślimy. Dziś chciałam Ci polecić książki, które moim zdaniem bardzo warto przeczytać, jeśli chcesz – tak jak ja- dać dziecku wsparcie w jego procesie edukacji w przedszkolu i szkole lub jeśli poszukujesz alternatywnego rozwiązania.

1

 

1. „Zamiast edukacji przymusowej. Apel o przestrzeganie praw dziecka w szkole”, Peter Hartkamp, wyd. Element

Książka napisana przez ojca, w której wprost pokazuje jak w szkole łamane są prawa dziecka i jak zamieniliśmy „prawo dziecka do edukacji” „przymusem edukacji”. Krytykuje bez ogródek system edukacji oparty na egzaminach i ocenach. Wskazuje także możliwe inne rozwiązania dla edukacji, jak np. szkoły demokratyczne.

 

2. „Ty, Twoje dziecko i szkoła”, Ken Robinson & Lou Aronica, wyd. Element

Szczerze, dopiero ją dostałam w ręce i sama robię co mogę, aby przeczytać do września. Autor przygotowuje do lektury tak:

„Jak wobec tego ta książka może Ci pomóc? Mam nadzieję, że okaże się użyteczna pod trzema względami. Po pierwsze pozwoli Ci się przyjrzeć, jakiego rodzaju edukacji Twoje dzieci potrzebują oraz jaki ma to związek z Twoją rolą jako rodzica. Rodzice często myślą, że ich dzieci potrzebują tego samego rodzaju wykształcenia, jakiego oni sami kiedyś potrzebowali. Zależy to od edukacji, jakiej sami doświadczyli, ale na ogół to chyba nieprawda. Zmiany w świecie postępują teraz tak szybko, że system szkolnictwa też musi za nimi nadążać. Po drugie ta książka pozwoli Ci się przyjrzeć wyzwaniom, z którymi przyjdzie Ci się zmierzyć, kiedy będziesz wspierać swoje dzieci w zdobywaniu wykształcenia. Część tych wyzwań jest związana z polityką oświatową, a część z tym, w jakich czasach przyszło nam żyć. Po trzecie ta książka pozwoli Ci ocenić, jakie masz możliwości i siłę jako rodzic, żeby sprostać tym wyzwaniom.”

Nie mogę się doczekać, aż skończę, bo czuję, że wciąż potrzebuję wskazówek.

 

3. „Summerhill. Szkoła wolnych ludzi”, Alexander Neill, wyd. IPSI

Jak ja się wzruszałam czytając tę książkę. Jak wielka miłość i zaufanie do dzieci z niej płyną. I jakie szczęście dzieci. Aleksander Neill stworzył pierwszą w świecie szkołę demokratyczną, w której to dzieci- jako społeczność- decydują o wszystkim, co się w jej murach dzieje, a co najważniejsze, biorą całkowitą odpowiedzialność za swój proces edukacji. Bez ocen, bez 45min lekcji, bez testów, bez przymuszania. Wydaje się niemożliwe? A jednak 🙂 A.Neill zainspirował światowy ruch szkół demokratycznych i już niebawem będziemy obchodzić 100 lecie szkoły Summerhill (rok założenia 1921).

 

 

4. „Alfabet”, Erwin Wagenhofer, Sabine Kriechbaum, Andre Stern; Wydawnictwo Element

O „Alfabecie” pisałam już osobno, serdecznie polecam mój artykuł: tutaj

1big

 

5. „Wolne dzieci”, Peter Gray; wyd. MIND

Zdecydowanie to książka, która najbardziej wywróciła mi w głowie a może raczej poukładała 🙂 Peter Gray pokazuje jak ważna jest dla dziecka zabawa, SWOBODNA ZABAWA bez nadzoru rodziców. Udowadnia, że to właśnie w taki sposób dzieci uczą się najchętniej i najefektywniej. Wskazuje na błędne koło, w jakim tkwi system edukacji, uważając, że im bardziej będzie kontrolowany proces edukacji dzieci, tym większe wróży to rezultaty. Książka bardzo pomaga wyluzować i inspiruje rodziców do tego, aby się czasami nie wtrącać w dziecięcą zabawę, bo jest wielkie prawdopodobieństwo, że właśnie wtedy dziecko uczy się czegoś niezwykle ważnego dla siebie.

 

6. „Uchwycić żywioł. O tym jak znalezienie pasji zmienia wszystko”, Ken Robinson, wyd. Element

Jestem w trakcie czytania. Czytam z obawami, bo powiem Wam szczerze, że najbardziej boję się, że przegapię gdzieś żywioł moich dzieci – ich pasję. Że nie dam odpowiedniego wsparcia. Pewnie dlatego, że sama swój żywioł (prawie) uchwyciłam i wiem jak jest okropnie ważny dla szczęśliwego życia każdego człowieka. Chciałabym także, aby szkoła, do której chodzi mój starszy syn, a za 2 lata pójdzie młodszy, była miejscem, gdzie wspiera się dziecięce pasje…

 

7. „Kryzys szkoły. Co możemy zrobić dla uczniów, nauczycieli i rodziców”, Jasper Juul, wyd. MIND

Uwielbiam tę książkę za moc konkretów, które naprawdę, niemal od razu po przeczytaniu wdrażaliśmy w życie. Jak podpowiedź Juula, aby na półrocze i koniec roku podziękować dzieciom za to, że chodzą do szkoły, mimo że jest im tak trudno. My upiekliśmy dzieciom pyszne ciasto, kupiliśmy szampana piccolo i zrobiliśmy wielki plakat z napisem „DZIĘKUJEMY WAM!”.

Zostaną także w mojej głowie słowa, aby każdy kto jest zaangażowany w edukację dzieci – rodzice, nauczyciele, dyrektorzy placówek, organy prowadzące, ministerstwa- aby każdy wziął 100% odpowiedzialności za swój kawałek. Bo nie chodzi o to, by się odpowiedzialnością przerzucać, ale by każdy dał z siebie wszystko. Bardzo mnie to motywuje.

 

 

NA PEWNO SĄ JESZCZE KSIĄŻKI, PO KTÓRE POWINNAM SIĘGNĄĆ. POLECISZ MI?

A jeśli jesteś ciekawa, jak wyglądało moje „zderzenie” ze szkołą starszego syna (I klasa) i dlaczego wybraliśmy dla niego systemową szkołę, zapraszam: tutaj

 

Póki co, życzymy wspaniałych ostatnich tygodni wakacji! My się jeszcze delektujemy, ile możemy 🙂

 5

Zostaw swój komentarz