Leśne zabawy wymyślone przez moje dzieci

z 13 komentarzy

Im częściej jeździmy do lasu i im więcej o tym opowiadam różnym ludziom, tym częściej słyszę pytania: „A co Wy tam właściwie robicie w tym lesie?”, „Wy się tam bawicie czy odpoczywacie?” „A dzieci się nie nudzą?”. To zawsze jest dla mnie duże wyzwanie, by odpowiedzieć krótko, a jednocześnie mocno zadziałać na człowieka zmysły i wyobraźnię. No bo jasne jest, że chcę sprawić, aby słuchacz po tej rozmowie poszedł na spacer do lasu. Z dzieckiem oczywiście.
Próbując sformułować tę jedyną piękną odpowiedź (jeszcze jej nie mam), moją uwagę przykuło jednak to, czemu ci ludzie w ogóle pytają?? I tak doszłam do konkluzji, że moje dzieci i ja sama, jesteśmy gdzieś indziej w tej leśnej przygodzie, jesteśmy tam, gdzie nie zadaje się takich pytań.

 

Leśni eksperci

Ja już wiem i moi chłopcy wiedzą, że las jest wspaniałą przestrzenią, aby swobodnie podokazywać i dać upust własnej wyobraźni. Dzieci wymyślają w przyrodzie mnóstwo swoich zabaw (w języku angielskim mówi się o tym ‚child-led naure play’). Nie czekają, aż ja im coś podpowiem. Tak oto na moich oczach w ciągu niespełna roku wyrośli eksperci od leśnych zabaw. Dziś mają gościnny wpis na moim blogu 🙂
Rekomendują 10 wybranych aktywności w lesie, które głęboko wierzą, mogą stać się inspiracją dla innych dzieci.
I słowo od Antosia: „Powiedz tym mamom, co będą czytać, żeby zabierały czasami kolegów do lasu, a nie tylko braciszków”.

 

10 najfajniejszych zabaw dla dzieci w lesie

 

1. Turlanie i skakanie
Turlanie kochają najbardziej! To była pierwsza zabawa, na jaką wpadli.
Potrzebne są ubrania dostosowane do pogody, których zdecydowanie nie szkoda ubrudzić lub podrzeć (w czym moje dzieci chodzą w grudniu do lasu możesz przeczytać tutaj). W naszym lesie jest mnóstwo okopów, mamy fajnie. Zamiast okopu może być oczywiście jakiekolwiek wzniesienie, najlepiej w lesie liściastym, dzięki czemu podłoże jest miękkie i bezpieczne. Warto sprawdzić, czy nie ma twardych patyków i kamieni pod warstwą liści.

 

111

 

 

 

2. Domek dla robaczków
Kiedy dzieci zorientują się, że las jest domem dla setek malutkich stworzonek i kiedy poczują troskę o nie, włączają się zabawy z cyklu ‚ja-ci-pomogę’. Pierwszy domek dla robaczków zbudowali, kiedy znaleźli przy -2st gąsienicę, która jeszcze nie schowała się na zimę. Obok niej był żuk. Korzeń drzewa, sterta liści, patyków i mchu stała się w mig materiałem budowlanym. Michał zbudował nawet parasol, by nie padał na domek robaczków deszcz.

 

15_big

 

img_6557

 

 

 

3. Leśny sklep
O każdej porze roku w lesie jest mnóstwo skarbów, które mogą stać się ciekawym asortymentem. Moi synowie w sklep bawili się pierwszy raz wczesną jesienią. Po pełnym zaangażowania zbieraniu rzeczy na sprzedaż, doszło jednak tylko do kilku transakcji, ponieważ każdy z nich miał inną koncepcję na aranżację sklepowej witryny 😉
Za szyszkę zapłaciłam siedem liści konwalii.

 

1

 

 

4. Mostki
Do zbudowania mostku potrzebne są patyki. Oczywiste, prawda? Chłopcy uwielbiają budować przejście przez strumyk. Wszelkie przeprawy pełne są szczerej ekscytacji. Czasami potrzebują mojej pomocy, by podnieść naprawdę duży konar. Taka zabawa kończy się wodą w kaloszach i kompletnie mokrą pupą. Była bardzo wczesna wiosna i jeździliśmy w to miejsce, dopóki strumyk nie wysechł. Zimą można przeprawiać się nad zamarzniętą kałużą albo połączyć mostem wymyślone przez dzieci dwie magiczne krainy.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

5. Leśne obrazki
Znów korzystamy z tego, co znajdziemy pod nogami w lesie. Da się ułożyć absolutnie wszystko.

 

sowa

 

 

 

6. Wspinanie
Wspinanie pojawiło się niedawno. Najpierw uwielbiali chodzić po leżących konarach drzew, Antek nabrał jednak takiej pewności siebie, że wspina się już na drzewa. Szczerze, sama go do tego zachęcam, ponieważ mam sobie lęk wysokości i wiem, jak to może utrudnić życie. Dlatego słyszy ode mnie: „Dasz sobie radę. Na pewno sobie poradzisz! Jestem tu, gdybyś potrzebował pomocy.” Michałek nie pozostaje w tyle.

 

4

 

 

 

7. Patyczaki
Nie byłoby patyczaków, gdyby nie książka „Stick Man” J. Donaldson&A.Scheffler, jaką chłopcy dostali w prezencie od mojej przyjaciółki z Irlandii. Nie wiem, czy jest dostępna w Polsce. Koślawym angielskim składałam wielokrotnie te rymy do snu chłopcom. Historia Stick Mana zapadła w ich pamięć i pewnego dnia podczas spaceru zaczęli podnosić patyki i pytać, czy to jest Patyczak z TEJ rodziny Patyczaków. Stare włóczki okazały się wspaniałym materiałem do zrobienia sweterka.

 

patyczak

 

 

 

8. Kolekcje mchu
– Mama, Ty uwielbias mech, prawda? – pyta sepleniąc Michałek, który zdaje się, że przejmuje ode mnie część fascynacji mchem. Trudne są dla mnie sytuacje, kiedy chłopcy go niszczą, bo ciekawi ich, jakie mech ma korzenie, bo to przyjemne, bo mech im do czegoś potrzebny… Nauczyli się już, że jest wiele różnych odmian mchu i lubią zbierać jego kawałki i układać w kolekcje. Czasami zabierają tę kolekcję do domu, choć robię co mogę, by zdecydowali się wsadzić mech tam, skąd wyrwali.

 

mech

 

 

 

9. Konik

Ponownie potrzebny patyk lub konar, który jest wystarczająco długi, aby połączyć dwa brzegi głębszego dołka (u nas najlepiej sprawdzają się powojenne okopy) i wystarczająco gruby, aby unieść dziecko. Bujanie na takim koniku jest o wiele ciekawsze od tego w domu, bo ….można upaść na miękkie podłoże! i to moich chłopców najbardziej rozbawia.

 

konik

 

 

 

10. Pikniki!
Niby nie zabawa…..ale musiało się znaleźć na tej liście, bo jest ważnym elementem naszych wypraw do lasu. Chłopcy zazwyczaj sami decydują, co zabierają, pilnują mnie czy mam gorącą herbatę w termosie. Miejsce pikniku wybierają spontanicznie, często wcześniej niż ja bym sama chciała. Pikniki mają w sobie coś z magii. Pewnie dlatego, że kiedy jedzą, to nie gadają a słuchają i bacznie obserwują to, co się dzieje dookoła 😉 Dzielą się między sobą tym, co zabrali, a potem wspominają te posiłki jako najsmaczniejsze z możliwych.

 

112

 

 

PS.
W zadumie przeczytałam tuż przed publikacją powyższą listę raz jeszcze. Patrzę na te zdjęcia, które de facto obrazują część naszego życia i wzruszam się. Mam poczucie, że podarowałam w tym roku moim dzieciom, i sobie samej, jeden z najpiękniejszych prezentów, na jaki mnie do tej pory było stać.

 

Dobrego roku 2017 dla Was i Waszych dzieci. I dla Lasu.

 

szron_2

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

13 Responses

  1. Magda
    | Odpowiedz

    Cieszę się że stając na mojej drodze sprawiłaś że ja też mogłam moim chłopcom ten prezent podarować. O tym wkrótce i u mnie 🙂

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Oby jak najwięcej takich prezentów 🙂

  2. Patrycja
    | Odpowiedz

    Pięknie napisane, naprawdę pięknie! I piękne zdjęcia! Sowa jest obłędna, podobnie jak witryna sklepowa:) Czuję, że naprawdę dałaś jako Mama najpiękniejszy prezent swoim dzieciom w tym roku…:) Mam nadzieję, że nauczę się od Ciebie tego, jak podarować podobny prezent moim dzieciom – niech to będzie jedno z moich noworocznych postanowień! Mam już kilka swoich typów na leśne wyprawy, ale oczywiście dzieciaki same zdecydują:) Musimy teraz jeszcze skompletować jakiś strój i znaleźć kawałek lasu:) Dzięki!

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Dzięki Patrycja. Podeślę Ci jeszcze leśnego smoka jeszcze 🙂 Ciuchów wiesz, gdzie szukać 😉

  3. Emilia
    | Odpowiedz

    Świetnie! to są super pomysły żeby przekonać dizeci do zabawy w lesie, na pewno z nich skorzystam przy leśnych wypadach z moją córką:)

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Dziękuję 🙂 🙂 Ale wiesz…oni to sami wymyślili, więc wierzę, że po jakimś czasie córka stworzy swoją listę 🙂 Podeślij proszę nowe pomysły 🙂 Zbudujemy Polski Katalog Leśnych Zabaw 😉

  4. M.
    | Odpowiedz

    Świetny tekst i pomysły na leśne wędrówki i zabawy. Osobiście uwielbiam las, dlatego próbuję zaszczepiać swoim chłopakom miłość do lasu, ciągnąc ich na przechadzki i leśne pikniki. Kilka Waszych pomysłów wykorzystamy na pewno!

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że Wam się przydadzą 😉
      Polecam też wpis o tym, jak się ubrać do lasu.

  5. Gratymena
    | Odpowiedz

    U nas wygląda to bardzo podobnie, moja córka też jest takim dzikim dzieckiem, które najlepiej czuje się w lesie, wśród drzew. Naszą ulubioną zabawą jest budowanie szałasu (bardzo prowizorycznego, ale dla niej jest to fajne zajęcie); poza tym uczymy się nazw roślin i zwierząt, zbieramy skarby 🙂 Kiedy patrzę na te zdjęcia, mam wrażenie, że czuję zapach lasu! Pozdrawiam

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Gratymena, robię na FB co jakiś czas taką akcję, gdzie zachęcam mamy do wrzucania zdjęć z chwil w przyrodzie z dzieckiem. Jeśli chcesz się dzielić z innymi- zapraszam na FB 🙂

  6. Joli Rybińska
    | Odpowiedz

    Fantastyczne pomysły, już zaczynam planować wyprawę do lasu z moimi urwisami. Są trochę starsi od Twoich, ale na pewno zakochają się w lesie, przynajmniej tak samo mocno, jestem pewna… Pozdrawiamy 🙂

  7. […] spodobał mi się post o 10 ulubionych zabawach twoich synów w lesie. A jak spędzacie czas, kiedy jest śnieg i panuje minusowa temperatura? W co najchętniej się […]

Zostaw swój komentarz