Rzeczywistość równoległa

z 14 komentarzy

Wcale nie trzeba wchodzić na górę. Naprawdę. Magia jest wszędzie dookoła nas. Musi być, skoro dzieci ją widzą…

„Teraz rób mu te zdjęcia na bloga!” mówi ze śmiechem mój mąż, kiedy podczas wspinaczki  Michał krzykiem i płaczem oznajmia, że iść dalej nie będzie. Słońce grzeje nam mózgi, bo na niebie ani jednej chmury i ani jednego drzewa wzdłuż szlaku (Idąc od Rycerki. Wycinka – jak mówią tablice- spowodowana inwazją kornika).

Staram się panować nad emocjami i sobą, przecież wiem, że wejdziemy, innego wyjścia  nie ma.

Ze wszystkich 5km na szczyt na pewno ze 2km Michałek był na moich rękach. Droga zajmująca normalnie około dwóch godzin, rodzinnie zajęła godzin pięć.

Moim marzeniem od dawna było wyjechać całą rodziną w góry, spać w schronisku, zobaczyć tam zachód i wschód słońca, niebo gwieździste dwa razy bardziej.  Pokazać dzieciom tę równoległą rzeczywistość, toczącą się na szlakach i w schroniskach setki metrów nad głowami ludzi uwikłanych w normalne życie. Rzeczywistość pełną magii. Gdyby nie Lumir, nasz przyjaciel z Czech, pewnie nie stałoby się to tak szybko i spontanicznie. Lumir najechał nam na ambicje, bo właśnie wrócił z wyprawy na Mont Blanc. A my na Wielką Raczę nie wejdziemy?

Prawda jest taka, że ani Antoś ani Michał nie potrzebują Wielkiej Raczy, by pogrzebać w strudze wody, trafiać kijami zaostrzonymi scyzorykiem w kałużę, pozbierać ciekawe kamienie, zachwycić się smakiem jagody i odszukać grzybka. Motylem się zadziwić. Spojrzeć w gwiazdy i zastanowić się nad tym, jak to możliwe, że na nas nie spadają. Obejdą się bez całodziennej wyprawy pod górę. Oni znajdą magię wszędzie.

Tak bardzo chcę się tego od nich nauczyć.

To ja potrzebuję 1236 m n.p.m.

Jeszcze.

 

 

1 2 3 4 5 6 10 15

12 17

14

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

14 Responses

  1. Waldemar Pać
    | Odpowiedz

    Bardzo fajne zdjęcia. Nie ma co, magia jest. 🙂

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Dziękuję 🙂

  2. Karolina Kary B
    | Odpowiedz

    Podziwiam, że chłopcy dali radę 🙂 Moi marudzą już na starcie 😉

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      To nie jest dla każdego. U nas najbardziej marudzi mąż 😉 choć po woli się przekonuje.

  3. Natalia
    | Odpowiedz

    Dzieciaki mają rację, że magia jest wszędzie! Ciekawie piszesz 🙂

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Dziękuję. Co jakiś czas nowy wpis. Zapraszam.

  4. Maria
    | Odpowiedz

    Wspaniałe zdjęcia, wspaniała przygoda z dzieckiem.Jest co wspominać! 🙂

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Wspomnień cały plecak 🙂

  5. Żaneta Bomba
    | Odpowiedz

    Aleeee widoki <3

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Wielka Racza 🙂 Polecam. Łagodne wejście, przemiłe schronisko. I piękne widoki 🙂

  6. yakie fayne
    | Odpowiedz

    piękne zdjęcia <3 tak to jest z dziećmi 😀 moja córa też czasem nawet nie w połowie ale już na początku wycieczki robiła bunt oznajmiając, że nogi ją bolą 😀

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Gdyby nie strumyk górski, który pokazał się ze dwa razy na szlaku i dzięki temu uwiarygodniła się nasza obietnica, że „za tym zakrętem jest woda”, to niosłabym syna nie 2 a 5 km pod górę 🙂
      Ale nawet jeśli trzeba je nosić, na pewno to doświadczenie warte jest wysiłku dla wszystkich stron. Choćby po to, by wiedzieć, czy pakować się w taką wycieczkę kolejny raz 😉
      Pięknego maszerowania pod górę Ci życzę!

  7. Jacek eM: dizajnuch
    | Odpowiedz

    O matuluu, jakie zdjęcia obłędne…

    • Wielki Zachwyt
      | Odpowiedz

      Jejku dziękuję. Dopiero zaczynam przygodę z fotografią, dziękuję serdecznie 🙂

Zostaw swój komentarz